KRZYŻE, FIGURY I PRZYDROŻNE KAPLICZKI

Awatar użytkownika

Paweł
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 25597
Rejestracja: czwartek, 6 stycznia 2011, 18:43
Lokalizacja: Poznań - Winiary
Pochwalił: 7209 razy
Pochwalony: 17615 razy
Kontakt:

Postautor: Paweł » sobota, 22 listopada 2014, 16:06

Nie sądziłam, że w miarę biegle czytam ze zrozumieniem w obcym języku, którego nie znam. :mrgreen:
Chyba miałaś przodka związanego z tym językiem ;) i pozostały ślady w podświadomości :D

Sysunia ładne murowańce :ok: :flowers: :wino:
...ufundowana jako wotum za szczęśliwy powrót z wojny – pod koniec XIX wieku. [Niestety nie udało mi się znaleźć informacji, o którą „wojnę” dokładnie chodzi – typuję tu raczej powstanie: listopadowe bądź styczniowe]. ...

No tutaj idziesz na skróty :< , myśląc zbyt współcześnie :) i źle typujesz :mrgreen: .
Kołtko to poddany Habsburgów. Poborem objęci byli mężczyźni między 19 a 50 rokiem życia. Nie wiemy jak długo żył , ale mógł walczyć :
- przy tłumieniu Powstania węgierskiego 1848
- w wojnie francusko-austriackiej w 1859
- w wojnie prusko-austriackiej 1866
Zapewne nie dowiemy się , bez zgłębiania archiwów ;)



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » sobota, 22 listopada 2014, 16:29

Chyba miałaś przodka związanego z tym językiem
A to akurat jest niewykluczone. :mrgreen:
No tutaj idziesz na skróty :<
Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. :doh: Następnym razem postaram się poprawić. ;)



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » piątek, 5 grudnia 2014, 17:34

I znowu Beskid Niski, moja wielka :serce: Zapraszam na malutki rekonesans do Męciny Wielkiej. Piękna i okazała kapliczka greckokatolicka postawiona na granicy dwu Męcin - Małej [zamieszkanej niegdyś w większości przez Polaków] i Wielkiej [zamieszkanej przez Łemków]. We wnętrzu Matka Boska stojąca na kuli ziemskiej, depcząca węża. Niestety nie znalazłam dokładniejszych informacji, od razu więc uprzedzam potencjalne pytania :mrgreen: które sama sprowokowałam. Fotki robione z okna samochodu, niestety wtarabanili się pod samą kapliczkę rowerzyści a droga wąska i pod górkę, więc nie bardzo było gdzie stanąć. Ale pewnie tam jeszcze wrócę kiedyś. Obrazek Obrazek A skoro już wpadliśmy na chwilę do Męciny, warto obejrzeć cerkiew greckokatolicką p.w. św.św. Kosmy i Damiana, obecnie kościół rzymsko-kat. I drewniana dzwonnica obok. Obrazek Obrazek Obrazek



Awatar użytkownika

Paweł
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 25597
Rejestracja: czwartek, 6 stycznia 2011, 18:43
Lokalizacja: Poznań - Winiary
Pochwalił: 7209 razy
Pochwalony: 17615 razy
Kontakt:

Postautor: Paweł » piątek, 5 grudnia 2014, 19:21

Sysunia, :ok: :beer:



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » wtorek, 27 stycznia 2015, 23:20

PAWEŁ54, dzięki. :ok: To ja sobie jeszcze "pobloguję" w tym temacie. :) Nastrój mam taki dobry do pouprawiania "chłopskiej filozofii", a co sobie będę żałować.
Bywam w Łosiu [oczywiście Beskid Niski :mrgreen: ] dość często i zawsze dłuższą chwilę spędzam wpatrując się w postać Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Coś mnie w tej figurze ekscytuje. Obrazek Obrazek Obrazek Fotki robione w sierpniu 2014. Widać, że figura nie jest w rewelacyjnym stanie, ale dobra wiadomość jest taka, że kapliczka znalazła się na liście obiektów zabytkowych, które dostały dotację na renowację.
Niestety nie znalazłam żadnych informacji szczegółowych o kapliczce, szkoda. Mam wrażenie, że jest dziełem artysty samouka, bo proporcje, zwłaszcza w figurce Dzieciątka, nie są rewelacyjne. Intrygują mnie właśnie ręce - rozłożone jakby w próbie objęcia świata, ale jeszcze inne skojarzenie mi się nasuwa - z krzyżem. I jak patrzę na piękną i smutną zarazem twarz Matki, to właśnie mam wrażenie, pod przymkniętymi powiekami przesuwa się Jej wizja ukrzyżowania tego dziecka, które tak troskliwie obejmuje. Jest to jedna z moich ulubionych kapliczek figuralnych. Jeśli ktoś ma na jej temat wiedzę, mam nadzieję, że się nią podzieli. :)



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17924
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » środa, 28 stycznia 2015, 15:53

Sysunia, :ok:
Samouk nie zawsze równa się amator, a chyba bardziej miałaś na myśli "amatorszczyznę" :) Moim zdaniem artysta może i był samoukiem, ale nie amatorem. Bo przecież chyba nie ma człowieka, który by w życiu dziecka nie widział. On zarówno te proporcje jak i gesty obu postaci - raczej celowo stworzył właśnie takie :)



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » środa, 28 stycznia 2015, 21:28

chyba bardziej miałaś na myśli "amatorszczyznę"
A broń Boże. Amatorszczyzna to tandeta, a moje zdanie o tej kapliczce jest nader pochlebne. Miałam na myśli jedynie to, że autor zapewne nie "ze szkół" umiejętności wyniósł, ale miał dar, bożą iskrę, czyli coś, czego czasem tzw. dyplomowani artyści właśnie nie posiadają. Ta rzeźba jest, wg moich kryteriów, czyli oczywiście subiektywnych :) piękna. Ale ma też coś więcej, zastanawia, narzuca zamyślenie. PO raz kolejny dodam, że to subiektywne. Z tym argumentem odnośnie proporcji to ja się nie zgodzę [że każdy dziecko widział]. Bo na przykład w średniowieczu też widzieli :mrgreen: , a celowo łamali proporcje i na ten przykład, jeśli władca był "konus" a miał giermka dwumetrowego, to oczywiście na obrazie było odwrotnie, czyli adekwatnie do społecznych ról.
raczej celowo stworzył właśnie takie :)
No właśnie, raczej. I tu ani Ty, ani ja nie udowodnimy niczego, bo zawsze to będzie "gdybanie". :)



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17924
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » środa, 28 stycznia 2015, 21:45

Sysunia, hmmm... to ja źle to powyżej zrozumiałem, myślałem że wiążesz ten brak proporcji z "amatorskim" wykonaniem :)
No właśnie, raczej. I tu ani Ty, ani ja nie udowodnimy niczego, bo zawsze to będzie "gdybanie". :)
To już było tylko moje osobiste zdanie, a każdy na pewno odbiera to tak jak widzi ....czyli różnie :D



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » środa, 28 stycznia 2015, 21:56

a każdy na pewno odbiera to tak jak widzi ....czyli różnie :D
I to jest fajne, przecież "gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka", byłoby nie do zniesienia. :)



Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17924
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Postautor: Nadir » środa, 28 stycznia 2015, 22:14

Sysunia, :tak: :beer:



Awatar użytkownika

Paweł
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 25597
Rejestracja: czwartek, 6 stycznia 2011, 18:43
Lokalizacja: Poznań - Winiary
Pochwalił: 7209 razy
Pochwalony: 17615 razy
Kontakt:

Postautor: Paweł » czwartek, 29 stycznia 2015, 17:31

Sysunia, a bloguj do woli :) , akurat pisanie i wstawianie interesujących fotek to podobno nie blog , tylko monolog :D :lol: . Ciekawe miejsca prezentujesz :tak: , ja mam do nich hektary i już :doh: nie pamiętam , kiedy tam byłem.



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » czwartek, 29 stycznia 2015, 17:46

Sysunia, a bloguj do woli
Dzięki za zezwolenie, wkrótce skorzystam. :ok: :)



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » środa, 30 grudnia 2015, 11:24

I tak oto prawie rok minął. Dzisiaj zapraszam do Krynicy. :) Na początek legenda.
Dawno, dawno temu muszyński książę pokochał krynicką pasterkę. Ojciec młodzieńca nie zgodził się na mezalians i wysłał syna w świat, by zapomniał o ubogiej dziewczynie. Serce młodzieńca pozostało jednak niezmienne. Gdy wracał z wojaży, na zboczu krynickiej Góry Parkowej napadli go zbójcy i ciężko rannego porzucili. Jęki ukochanego usłyszała pasterka, która żarliwie modliła się do Matki Boskiej o jego uzdrowienie. U stóp klęczącej dziewczyny wytrysło cudowne źródełko, którego woda uleczyła rannego. Ojciec, wzruszony mocą miłości dziewczyny zgodził się na ślub.
W miejscu, w którym – wg legendy - modliła się pasterka, w r. 1864 hrabina Seweryna Badeni ufundowała figurę Matki Bożej Łaskawej. Cudowne źródełko stało się celem pielgrzymek chorych. Postument figury naszkicował sam Artur Grottger, zachwycony leśną głuszą i źródełkiem.



Awatar użytkownika

Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6900
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 2565 razy
Pochwalony: 5877 razy
Kontakt:

Postautor: Sysunia » sobota, 2 stycznia 2016, 14:48

No to wracam do blogowania. :mrgreen: Nadal jesteśmy, moi mili, w Beskidzie Niskim. Wracamy do Wapiennego, miejscowości uzdrowiskowej, cichej i sennej w porównaniu z Krynicą czy nawet Wysową. Gdy miniemy centrum, w którym jeszcze cokolwiek się dzieje, przy drodze napotkamy zabytkowy krzyż wapienny autorstwa Mateja [vel Matwieja] Cyrkota, łemkowskiego kamieniarza i artysty z Bartnego [?? - zm. 1910]. Rzeźba, co ciekawe, utrzymana jest w stylu zachodnim – krzyż ma jedno ramię, nad głową Chrystusa znajduje się tzw. Titulus Crucis [łac. tytuł krzyża], tabliczka z zapisem winy, a pod stopami kielich – symbol Męki Pańskiej i Zmartwychwstania. W dolnej części krzyża umieszczona jest data jego wykonania – r. 1867 i napis cyrylicą. [Miałam zbliżenie, niestety fotki, których nie wrzuciłam tutaj, przepadły.] Przyglądając się twarzy Ukrzyżowanego mamy wrażenie, że się uśmiecha. Zarówno krzyż jak i rosnące przy nim drzewa robią spore wrażenie, tym bardziej niesamowite, że rosnące z prawej strony nosi wyraźne ślady uderzenia pioruna. Piękne miejsce, polecam!



Awatar użytkownika

Traper
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1320
Rejestracja: niedziela, 28 grudnia 2014, 17:23
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne
Lokalizacja: Częstochowa
Pochwalił: 194 razy
Pochwalony: 792 razy
Kontakt:

Postautor: Traper » poniedziałek, 4 stycznia 2016, 18:54

Kapliczka św. Idziego w Zrębicach



-> -> -> http://reportal.pl/jura-mniej-znana-kap ... -zrebicach" onclick="window.open(this.href);return false;


Moje piosenki i filmiki na YouTube
Szumi las... ma czas.
Jan Sztaudynger


Wróć do „Ciekawe miejsca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość