Rosół z opieńkami (bez politycznych podtekstów)

Rosół z opieńkami (bez politycznych podtekstów)

Postprzez Vinc » piątek, 29 września 2006, 01:25

Składniki:
1) rosół - każdy wie (włoszczyzna, drób, wołowina)
2) opieńki (mogą być większe)
3) ziemniaczki
4) zielona piektruszka
5) przyprawy

Rosół przyrządzamy klasycznie, czyli jak kto lubi, z samej wołowiny, z samego drobiu, mieszany wołowo-drobiowy. Opieńki przygotowujemy również klasycznie - bez nóźek i opłukane (większe kroimy na pół, lub na krzyż), wrzucamy na osolony wrzątek, i odgotowujemy (w zależności od źródeł od 3 do 20 minut). Ja odgotowuję około 10 minut. Następnie płuczemy grzybki w zimnej wodzie. Dodajemy do rosołu, i gotujemy w wywarze góra 10-15 minut. Na talerz podajemy całe, lub duże kawałki ugotowanych ziemniaków (dobrze odparowanych). Posypujemy natką pietruszki i żwieżo zmielonym pieprzem. Zalewamy rosołkiem z opieńkami i...
Myślę, że posmakuje:)))
Avatar użytkownika
Vinc
Hubiak
Hubiak
 
Posty: 319
Dołączył(a): środa, 13 września 2006, 14:09
Lokalizacja: Katowice
Pochwały: 7
Ulubione grzyby: ostatnio, ekranowe :)

Postprzez Termit » piątek, 29 września 2006, 06:28

:P :P :P trzeba popróbować jak to smakuje wyglada smakowicie
Avatar użytkownika
Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
 
Posty: 22654
Dołączył(a): niedziela, 24 października 2004, 00:00
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwały: 859
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""

Postprzez Robi » sobota, 30 września 2006, 00:09

Z całym szacunkiem,ale nie ma czegoś takiego jak rosół z grzybami.
Uwielbiam grzyby w każdej postaci,ale rosół,to jest coś,czego nie da się przerobić,ani podrobić.
...Można napisać,np.zupa rosołowa na grzybkach i warzywach,to już inaczej brzmi.
Babcia by mnie zabiła gdybym dodał grzyba do rosołu . :)
Avatar użytkownika
Robi
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
 
Posty: 5201
Dołączył(a): środa, 27 lipca 2005, 13:44
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 164
Ulubione grzyby: Borowik szlachetny,Czubajka kania,Mleczaj rydz.
Robert Król - http://www.mojegrzybobrania.pl
"Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze
jest, by żyć dla powrotu."
-- Antoine de Saint - Exupéry

Postprzez Marta » sobota, 30 września 2006, 00:14

A ja czasami dodaję kawałek "ceglasia" do rosołu :P :D
Marta
Grzybobiorca
Grzybobiorca
 
Posty: 1387
Dołączył(a): piątek, 25 lutego 2005, 20:26
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 14

Postprzez Robi » sobota, 30 września 2006, 00:21

Marta, Oj Marto,kawałek "ceglasia zawsze można dodać" :),ale tylko kawałek,to zawsze ma być rosół,a nie zupa grzybowa :). Tej i tak masz zawsze pod dostatkiem,prawda? :) :)

[ Dodano: 2006-09-30, 00:25 ]
rosołek powinien być w miarę klarowny,a dodanie grzyba zburzy tą klarowność.I wtedy to już nie jest rosół.Ale i tak lubię grzyby,i w akcie desperacji pewnie bym wrzucił co mam pod ręką grzybowego :)
Avatar użytkownika
Robi
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
 
Posty: 5201
Dołączył(a): środa, 27 lipca 2005, 13:44
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 164
Ulubione grzyby: Borowik szlachetny,Czubajka kania,Mleczaj rydz.
Robert Król - http://www.mojegrzybobrania.pl
"Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze
jest, by żyć dla powrotu."
-- Antoine de Saint - Exupéry

Postprzez Vinc » sobota, 30 września 2006, 16:58

Robi napisał(a):Marta, Oj Marto,kawałek "ceglasia zawsze można dodać" :),ale tylko kawałek,to zawsze ma być rosół,a nie zupa grzybowa :). Tej i tak masz zawsze pod dostatkiem,prawda? :) :)

[ Dodano: 2006-09-30, 00:25 ]
rosołek powinien być w miarę klarowny,a dodanie grzyba zburzy tą klarowność.I wtedy to już nie jest rosół.Ale i tak lubię grzyby,i w akcie desperacji pewnie bym wrzucił co mam pod ręką grzybowego :)


Oj! Niestety nie zgadzam się z tobą!! Najpierw spróbuj, a potem napisz komentarz. Odgotowane i wypłykane opieńki są twarde i jędrne. Nie wpływają na klarowność rosołu (zresztą identyczny przepis stosuję do zieleniatek!) Smak rosołu zmienia sie nieznacznie, na tyle mało, że jeśli podasz go komuś z zawiązanymi oczami, bedzie miał problem z identyfikacją smaków. Oczywiście trzeba zachować odpowiednie proporcje w ilości dodanych opieniek, żeby nie przesadzić. Niemniej jednak, jest to rosół z opieńkami, i polecam, bo naprawdę smakuje wybornie!

Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Vinc
Hubiak
Hubiak
 
Posty: 319
Dołączył(a): środa, 13 września 2006, 14:09
Lokalizacja: Katowice
Pochwały: 7
Ulubione grzyby: ostatnio, ekranowe :)

Postprzez Termit » sobota, 30 września 2006, 18:38

rosołek, zupa czy jaks tam pachlopka wazne zeby smakowała
Avatar użytkownika
Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
 
Posty: 22654
Dołączył(a): niedziela, 24 października 2004, 00:00
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwały: 859
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""

Postprzez Vinc » niedziela, 1 października 2006, 22:02

Termit napisał(a):rosołek, zupa czy jaks tam pachlopka wazne żeby smakowała


Tys prowda :) Można by się nawet przyczepić, ze rosół z makaronem to nie rosół, bo z makaronem. A tak na poważnie, to dawno nie jadłem prawdziwego rosołu z wiejskiej, wybieganej kury! z wielkimi żółtymi oczkami tłuszczu, eh :D

[ Dodano: 2006-10-15, 16:10 ]
Flaczki z kań

Sprawdzony przepis, lekko zmodyfikowany:

Składniki:

1) Kilka dorodnych kań, małe nierozwinięte również mile widziane
2) 2-3 średniej wielkości cebule
3) masło
4) włoszczyzna
5) kawałek piersi kurczaka (niekonieczny)
6) przyprawy (majeranek-podstawa!) sól, pieprz.

Kanie czyścimy, kroimy w paski, mniejsze osobniki można w talarki. Podsmażamy cebulę na maśle i dodajemy pokrojone kanie. Podsmażamy około 5 minut, nie dłużej. Robimy wywar z jarzyn i piersi kurczaka, czyli poprostu bulion. Ja osobiscie wole z kurczakiem, który również w końcowej fazie ląduje we flaczkach, rozwarstwiony wzdłuż włókien. Jarzyny z wywaru kroimy w paski (oczywiście te które lubimy).
Oba składniki (czyli bulion i podsmażone grzyby z cebula) łączymy ze sobą. I tu mała uwaga. Najlepiej wlewać bulion do wcześniej podsmażonych kań, rozdrobnionego kurczaka i ugotowanych jarzyn. Łatwo wtedy wyczuć proporcje. W końcu to mają być flaczki, czyli dość gęste, a nie zupa flaczkowa :). Nie dajemy zadnych zasmażek z mąki, ani tym podobnych zagęszczaczy, ale jak ktoś lubi, to można. Nasze flaczki są geste naturalnie, przez bogactwo treści :D
Całość przyprawiamy, majeranek, sól świeżo zmielony pieprz, gotujemy do zagotowania i gotowe :)

Podajemy z białym chrupkim pieczywkiem.
Smacznego

Aha, i żeby nie było że sobie klepie z nudów przepisy, to zamieszczam fotkę gotowego dania:)


Pozdrawiam :)


Obrazek
jeśli ślinka cieknie, to kliknij :)
Avatar użytkownika
Vinc
Hubiak
Hubiak
 
Posty: 319
Dołączył(a): środa, 13 września 2006, 14:09
Lokalizacja: Katowice
Pochwały: 7
Ulubione grzyby: ostatnio, ekranowe :)


Powrót do Kulinaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości